RSS

Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć.
Alfred Hitchcock
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nieodebrane połączenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nieodebrane połączenie. Pokaż wszystkie posty

One Missed Call



 

Ręka Boga mieszka w przydomowym oczku wodnym... Chwyci cię mocno za szyję i wciągnie pod wodę. Wow niezły początek. Już przerwać oglądanie, czy przemęczyć się jeszcze chwilę?

Przez moment jest lepiej. Nieodebrane połączenie w komórce okazuje się być krótką informacją z przyszłości osoby, do której dzwoniono. Oczywiście informacją o jej śmierci...

Leann po odsłuchaniu nagranej wiadomości ma zwidy. I pewnej nocki, wskazanej w wiadomości, ginie zepchnięta przez nieznaną siłę wprost pod pociąg... I wypluwa czerwonego cukierka.

Później ta historia powtarza się u wszystkich innych bohaterów. Oczywiście  zmienia się tylko końcówka. Każdy musi przecież zginąć widowiskowo, indywidualnie, pięknie i rodem z horroru klasy F. Sralis mazgalis.

Nie potrafię się zdecydować na to, co w tym filmie jest najbardziej beznadziejne. Czy to, że strachu, na którym horror powinien bazować, jest w nim tyle co nic, czy może to, że wszyscy aktorzy są tak sztywni jakby mieli kije w tyłkach. A może to, że główna bohaterka - Beth, czekając na swoją śmierć non stop patrzy na zegarek, który tandetnie tyka "tik tak tik tak tik tak". Może jednak to, że Amerykanie, przekonani o swojej niezwykłości i wspaniałości myślą, że mogą zrobić remake każdego japońskiego filmu. I to jak zwykle z opłakanym skutkiem.

Chyba jednak najgorsze w tym wszystkim jest to, że od początku filmu i sceny z palącym się szpitalem, domyślamy się jaki będzie koniec tego bardzo kiepskiego filmu. I niestety, nie mylimy się.

Zastanawia mnie tylko po co były te czerwone cukierki wypadające z ust nieżywych małolatów? Może na osłodę bzdurnego scenariusza? 

Strrraszny gniot!
 
Copyright 2009 Filmobranie. All rights reserved.
Free WordPress Themes Presented by EZwpthemes.
Bloggerized by Miss Dothy