RSS

Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć.
Alfred Hitchcock
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 9. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 9. Pokaż wszystkie posty

9 Shane'a Acker'a - oby więcej takich przypadków




 



Już ponad rok minął od premiery 9 Shane'a Acker'a. Początkowo walczyłam, by go nie zobaczyć. Postapokaliptystyczne wizje,a wśród nich biegający dziwnie wyglądający pamperek i pewnie zero fabuły.. To raczej nie dla mnie - myślałam.

Jak to jednak w życiu bywa, przypadki się zdarzają. Marie von Ebner-Eschenbach powiedziała "Przypadek - to zawoalowana konieczność". Nic dodać nic ująć.

Jako, że jednym z gatunków, które nie są mi szczególnie bliskie, ale czasem lubię się z nimi zetknąć (o musicalu mowa), chciałam zobaczyć Dziewięć Rob'a Marchall'a. Opinie szałowe nie były, ale z doświadczenia wiem, że nie można na nich polegać. Doszłam więc do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem jest samodzielne zetknięcie się z tą materią.

Powtórzę się - jak to w życiu bywa, zamiast Dziewięć stałam się posiadaczką 9. Niby jedna cyfra, prawie to samo - a tu proszę. Prawie robi wielką różnicę, jak to zauważył spec od reklamy pewnego piwa. Postanowiłam więc, że zobaczę tę postapokaliptystyczną papkę dla dorosłych.

I tu szok. Jakże mylne były moje myśli o tym filmie! Uwagę przykuwa nie tylko rewelacyjna animacja, ale też doskonała fabuła. Zniszczony świat, w którym jedynymi żywymi istotami są stworzone przez nieżyjącego już naukowca materiałowe ludziki, jest przeraźliwie realny. To nawiązanie nie tylko do wojen, które już za nami, ale też do tego, co w niedalekiej przyszłości może się przydarzyć ludzkości.

Świat zawładnięty przez maszyny niejednokrotnie był tematem filmów. Rzadko się jednak zdarza, by walkę o ocalenie resztek cywilizacji podejmowały fragmenty ludzkiej duszy - rozbite w materiałowe kukiełki - będące tak niezgodne co do słuszności podejmowanych działań.

Bajka mądra i piękna - niestety nie dla dzieci, które reagują na nią płaczem. Nie można się im dziwić - mroczna atmosfera, psy-szkieletory z przerażającymi pyskami, zmiecione z powierzchni ziemi miasta - wszystko to sprawia, że 9 nie jest kolejnym Shrekiem, czy Królem Lwem.

Dorośli znajdą jednak w 9 wiele życiowych mądrości, chociażby tych związanych z walką o ocalenie resztek człowieczeństwa. Za wszelką cenę.

Number One


Niniejszy blog powstał z wewnętrznej potrzeby uzewnętrzniania swoich filmowych przemyśleń. To próba stworzenia zbioru recenzji oglądanych przeze mnie produkcji, które w mniejszym lub większym stopniu sprawiły, że zawiesiłam na nich oko. 

Jako kinomaniaczka uwielbiam filmy DOBRE. Wiem wiem, to pojęcie względne. Trudno jednak określić precyzyjnie czym jest dobry film lub do jakiego gatunku powinien się zaliczać. Dla mnie dobrym filmem jest taka produkcja, która na długo zostaje w mojej głowie i to nie ze względu na obrzydzenie. Gdy nie mogę zasnąć i zastanawiam się nad tym, jak autor wpadł na pomysł zawarty w scenariuszu albo nad techniką aktorów albo nad zwrotami akcji albo jeszcze nad czymś innym - wiem, że to był DOBRY film. 

Najbardziej cenię horrory. Nie te bzdurne z istotami z kosmosu, czy cieniutkie jak barszcz w przydrożnym bistro. Lubię się bać, bo jak powiedział John Carpenter,
Fear is the most powerful emotion in the human race and fear of the unknown is probably the most ancient. You're dealing with stuff that everybody has felt. From being little babies we're frightened of the dark, we're frightened of the unknown. 

Lubię slashery, ale te stare - klasyki z hektolitrami sztucznej krwi wylewanymi w sterylnie przygotowanych domach. Lubię też kino grozy Hitchcocka. Mistrz suspensu potrafił się obejść bez zbędnych ceregieli. W świetnej Psychozie  zwykły arbuz wystarczył, by widzowie krzyczeli oglądając scenę pod prysznicem. Nie kręcą mnie wampiry, potwory, kosmiczne ufoludki. Strachu przed nimi nie można nazwać realnym. Wyimaginowane bzdury nie działają na naszą psychikę tak, jak chociażby realne zagrożenie terroryzmem, seryjni mordercy, czy dokładnie wymyślona intryga psychola. DOBRY horror ma sprawiać, że podczas seansu ze strachu mam zjeść wszystkie moje paznokcie i nie móc przerwać oglądania choćby na siku. Takie właśnie lubię.

Uwielbiam też thrillery, kryminały, filmy sensacyjne. Czasem łezkę w oku wywoła u mnie dramat. Pośmieję się przy komedii. Chętnie oglądam bajki pełnometrażowe, bo wbrew pozorom, nie są tylko dla dzieci. Ostatnio 9 Shane'a Acker'a zrobił na mnie przeogromne wrażenie. Myślę, że zasłużył na osobny post, więc nie będę się tu nad nim rozwijać.

Na Filmobraniu pisać będę przede wszystkim o filmach, które miałam (nie)przyjemność zobaczyć. Z pewnością znajdzie się tutaj również miejsce dla kochanych horrorów i tematów z nimi związanych, czy innych zagadnień ze świata filmu. Chęci i czas są, byleby została motywacja :)

Film to życie, z którego wymazano plamy nudy.

Alfred Hitchock

Nudno nie będzie!
 
Copyright 2009 Filmobranie. All rights reserved.
Free WordPress Themes Presented by EZwpthemes.
Bloggerized by Miss Dothy